Zadanie instruktora

Jeżdżąc samochodem jako kierowca często zapominany, jak to było na kursie nauki jazdy, gdy drgał nam każdy mięsień i brakowało rąk i nóg, oraz oczy krążyły niemal wokół głowy. Nic dziwnego, że zapominamy, bo z biegiem czasu nabieramy solidnych umiejętności praktycznych w prowadzeniu auta, a tego zdecydowanie brak nowym kursantom. Dlatego często wolno poruszające się po ulicach miast „elki” doprowadzają wytrawnych kierowców do prawdziwego szału i nic dziwnego z jednej strony, bo nie ma nic bardziej frustrującego niż gasnący przed nami po raz któryś samochód na skrzyżowaniu, w momencie gdy spieszymy się gdzieś z dojazdem. Poza tym, często owe „elki” jeżdżą nieprzepisowo, ale pamiętać musimy, że to nie jest wina kursantów, tylko instruktorów! Kursant, to osoba, która dopiero poznaje tajniki i zasady prowadzenia samochodu, więc ma całkowite prawo nie wiedzieć jak się poruszać po drogach, będąc czynnym kierowcą. Dlatego następnym razem, kiedy będziemy chcieli nakrzyczeć na przyszłego kierowcę w szkoleniowym samochodzie, to lepiej swoją frustrację i złość skierować na instruktora, bo to on powinien zadbać o sprawność kursanta i jego zasady poruszania się zwłaszcza po publicznych drogach.

Dodaj komentarz